Miesięczne archiwum: Luty 2005

knajpa, kościół, widok z mostu…i ten bruk, ideał nie tknał go…

Zima pozwala wytyczać nowe szlaki. Wszędzie tam, gdzie śnieg powyżej krawężników powstają nowe ściezki i ścieżyny, drogi do nikąd i autostrady kilkudniowych marzeń. Nie szanuje się zieleni, której zresztą nie widać, każdy kolejny krok potęguje we mnie poczucie bycia stwórcą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

insejn in de brejn

Jestem bezbarwana. Kawa czarna, jajko białe. I jestem gotowa. Gotowa, gotowa. Nie jestem. Wszystko w porządku. Najlepiej samemu. Koło kominka, w którym jasne brzozy tracą życie drugi i trzeci raz. I tracić je razem z nimi i winem z butelki. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

everybody’s got a hungry heart

Mam koszmarny intelektualny niż. Najlepiej myśli mi się rano w autobusie i to jest własnie ten czas, kiedy jestem w stanie zmieniać świat i przenosić góry. Wtedy też mam najwięcej pomysłów na pisanie, więc powtarzam sobie pierwsze słowa nieistniejących jeszcze … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

król śmierdzi

drzwi się zamkneły i autobus ruszył. Zwykły, żółty, krótki, ładny, kolorowe siedzenia miał. Z materiału. Wszystkim pasażerom, a było ich niewielu, podobała się perspektywa podróży tym środkiem transportu, raz bo ładny, dwa bo ciepły. I nagle nie wiadomo skąd, pojawił … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

romalnie…

…mam bilet!

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

i co i co i co?…

i biletów na U2 podobno już nie ma. Mam ochotę podać urząd miasta do sądu za opieszałość a siebie nabić na pierwszy lepszy pal, za mało przewidujące podejście do tematu. Po prostu ja wiedziałam, że tak będzie. Mniejsza z tym, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

running to stand still

wiecie, co to jest derywacja analogiczna? Bo ja wiem Służy to to do tworzenia nowych słów, generalnie od tego zależy, czy dany neologizm, obojętnie jaki, może prócz artystycznych, wejdzie do tzw. obiegu językowego, czy nie. Zasada jest prosta, a ma … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

Atomowy Kasz

myślę, że to nie był dobry pomysł. Mogłam się trochę wysilić i zmienić chociaż nazwę bloga. Siła skojarzeń mnie przerasta. Zresztą ostatnio wszystko mnie przerasta, dziś pewnie spróbuje mnie przerosnąć egzamin z wstępu do językoznawstwa. Pewnie mu się uda, ale … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

przerosła mnie twoja historia

pora na pierwszą notkę w lutym, moim miesiącu, i tym samym na nowy link w archiwum. Dużo wdoy upłynie, zanim archiwum będzie miało te, co poprzednio rozmiary, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Jak wszystko zresztą. Dochodzę do wniosku … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy