Miesięczne archiwum: Lipiec 2005

come undone

po długiej wirtualnej niebytności pomyślałam sobie, że należy mi się (bo przecież nie Wam) słówko wyjaśnienia. Od kilku dni, a właściwie od powrotu ze wsi (bo byłam na wsi) chodzi mi po głowie pewien guzik. Guzik wirtualny jak najbardziej, którego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

nothing to lose is nothing to fight over

i tego trzeba się trzymać. telefon zadzwonił 3 razy. Jako, że był to już któryś telefon tego dnia, podeszła doń niechętnie i takim też tonem powitała chwilowo niezidentyfikowany głos po drugiej stronie kabla. Głos ów chwilę później okazał się należeć … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

U2 should be there

Prawda jest taka, że bałam się wszystkiego. Najpierw, że mój koncertowy partner nie dotrze na czas, później, że autobus nie przyjedzie, a jak już przyjedzie to będzie zbyt pełny, albo się popsuje, a w ostateczności nie zatrzyma się na odpowiednim … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy