Miesięczne archiwum: Listopad 2005

I can’t understand how life goes on the way it does…

piję piwo z monitorem. paskudnie smakuje i nie ma w tym żadnej przejmności oprócz samego faktu. Łinampowe piosenki potwierdzają ten stan i pogarszają mój nastrój. Wiadomo, po alkoholu łatwiej o doła. „Gdziekolwiek jest, jeśliś jest!” chciało by się krzyknać googlom, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

love is the light scearing darkness away

obie świąteczne piosenki zostały usłyszane, zaczym mogę ogłosić, że teoretyczny świąteczny nastrój zagościć był powinien. Czemu tego nie robi, nie wiem. Mam natomiast coraz cześciej wrażenie, że przyspieszam coś nieuchronnego, na siłę likwidując swoją młodosć, której jeszcze i niestety jestem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

lusterczko, powiedz przecie…

ot i problem. pies pogrzebion. i nic sie z tym nie da zrobić. chwilowo co prawda, ale bardzo przytłaczająco chwilowo. ‚remember, that you’re perfect – God makes no mistakes…

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

sytuacja liryczna

(niedopracowana, dopiero co przeżyta) byłeś – widziałam rozbłysło niebo w nagłej radości stłumionej śniegiem byłeś.widziałam. stałeś, siedziałeś by cel osiągnąć niechętnym biegiem byłeś! widziałam! milczący dowód zawiłych świata snów mych przestrzeni byłeś – widziałam i nic się nie zmieni *** … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

the ringing of the division bell had begun

czy jakoś tak… pada, pada, pada śnieg! trudno to przeoczyć, ale wypada zaznaczyć, żeby Przeszłosć pamiętała. Zatem pada od wczoraj, ale dopiero od dziś jest biało. Na razie tylko cokolwiek i nie wszędzie, ale już niedługo i na pewno wszystko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

and after all you’re my wonderwall

od kilku dni łazi za mną oasis i wcale się temu nie sprzeciwiam. Lubię chłopaków, nawet jak marudzą. czytałam do wczoraj „Wspólny pokój” i znalazłam z 7 błędów. W Illiadzie w przekładzie Dmochowskiego (mam ten antyk w domu, na własnosć!) … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

I lost my faith in the summertime…

…’cause it don’t stop raining the sky all day is as black as night but I’m not complaining…’ (Oasis) tak a propos jesieni. Druga notka w listopadzie nie będzie narzekać, choć w zasadzie ma na co. Jeszcze do wczoraj miała. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

where you gonna run to? where you gonna run?

uciekać nie ma po co, niebardzo nawet jest dokąd. osiem błędów w dyktandzie i zawalona kartkówa z głosek. Do tego narastające zaległości i wszechpotężne zniechęcenie. I brak świadomości narratora pierwszosobowego.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy