Miesięczne archiwum: Listopad 2006

jestem, żyję…

…ale co to za życie. Komputer spłonięty jest (tak właśnie! spłonięty!), zaległości porobione są i ogólnie rzecz biorąc drętwo jest. Nawet lista kontaktów na gg nie chce się załadować, gdyż pewnie boi się, o prywatnosć swą, nie ja, lista właśnie. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

all your sinners, put your lights on!

Nie mam jakoś doświadczenia w płakaniu z powodu czyjejś śmierci. Może lepiej byłoby, gdybym napisała, że nie mam zwyczaju płakać na pogrzebach. A przecież chyba powinnam? Pomyśleć, ile łez zmarnowanych na zwykłe doły egzystencjalne i nawet pół mokrości z powodu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

wieści jak wici, wici jak wiec

Dziś, krótko po południu na świat przyszedł i tym samym rodziców swych ucieszył, Mateusz. Nie spieszyło mu się wcale – przeczekał ciepły październik, przeczekał długi weekend, przeczekał pierwszy śnieg. Ku udręce Pani Matki i małej zgrozie Wszystkich Zgormadzonych. Wybrał sobie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

a czując co się zdarzy unikam szarych smug twych rąk…

cytat dedykowany. I zupełnie pozornie niezwiązany z treścią poniższą. Co kropka to sens. A jakże. Jakiś czas temu obiecałam sobie, że przestanę spotykać się z ludźmi, z którymi niewiele mnie łączy. I co? Lista się powiększyła, o conajmniej jedną osobę. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

who can I turn to?

imagine the worst thing that could possibly happen jasna cholera nie kupiłam biletów ani wczoraj, ani dziś. Co gorsza, wychodzi na to, że kasa „przyda się” na coś innego. Na tyle innych rzeczy, że aż strach pomyśleć. A przecież tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

po drugiej stronie, na pustej drodze…

…ktoś głaszcze mnie po włosach nie mówiąc prawie nic… specyficznej nostalgii ciąg dalszy. Odpowiednio zasilany dół może trwać i trwać. Zwłaszcza, jeśli nie ma się powodu, żeby taki strumyk smutku przerwać. Tym razem wszystko sprowadza się do pogody i zbyt … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

zasypie wszystko, zawieje…

Czyli po pierwsze Odojewski zaliczony, po drugie śnieg za oknem od conajmniej 1 w nocy. Efekt? cudo wielowymiarowe i, gdyby nie fakt, że jeszcze trzeba to opracować, było by cudem kompletnym. Oczywiście wszystko to ma miejsce z perspektywy zaokiennej – … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj