Miesięczne archiwum: Grudzień 2006

is there any order in all of this disorder?…

…is it like the tape-recorder – can we rewind and just watch more?… Kto wie, czy nie ostatnia to notka w tym roku – czytajcie więc na zapas, dla każdego starczy literek pod wielkim dachem bloga. Intertekstualność. Coś, od czego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

time for presents and exchanging kisses

wczoraj oficjalnie zrobiłam podsumowanie roku i o dziwno wyszłam w nim sama sobie in plus. Oczywiście porażki też były, ale obiektywnie rzecz biorąc, więcej było jednak zwycięstw, może czasami mało istotnych, ale jednak. Czemu to przypisać? Magicznej stronie z listą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

let’s waiste time chaising cars

świąt nie będzie. Nie chciałabym, żeby były. Co roku motywacja do ich obchodzenia jest coraz mniejsza i mniejsza. Co roku zresztą myślę, że gorzej być nie może. Okazuje się jednak, że gorzej niż w tym roku, chyba faktycznie nie będzie. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

only thing about me is the way i walk…

do końca roku jakieś 3 tygodnie, a książek do przeczytania jakoś mi nie ubywa. Ale wiem, że dam radę. A w 2007 roku co najmniej ten sam cel plus kilka innych – jakieś 100 wyjść do teatru, albo kina, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

znaki

nie jest dobrze, chociaż świetnie jest. Normalny stan, nie ma co. Popijam kefir i przecieram zmęczone oczy po nocy cudów, dziwów i rozmów wszelakich. Wytańczyłam się do dosłownego zmęczenia kończyn – przeskoczyło mi, z dawna zagojone a zwichnięte kiedys kolanko. … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy