Miesięczne archiwum: Luty 2007

hands up! baby, hand up!

niniejszym ogłaszam koniec tygodnia polmetkowo-ostatkowo-urodzinowego. Co wypiłam to moje. Wiara w człowieka, że jest, być może i nie musi przestawać być. Tej nie posiadam. I nie mówię wcale o wieczności. Zresztą, mniejsza z tym. Najpierw porządnie wytrzeźwieję a potem sprawdzę … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

nienawidzę wszystkich

i wszyscy nienawidzą mnie. bardzo dobrze. z rymem i refrenem na e.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

just do as I say, don’t do what I do!

gdyby nie poniedziałkowe zaliczenie z gramatyki historycznej mogłabym napisać, że zamkniętą sesja jest. Ale prawie jest, więc tak, jakby nie była. Co nie zmienia faktu, że oba egzaminy mniej lub bardziej pozytywny wynik mają, czego potwierdzeniem są odpowiednie adnotacje w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy