Miesięczne archiwum: Maj 2007

can’t cry anymore

tak jak w tytule, chociaż łez ostatnio nie ma. Po prostu. Trzeba mi się wziąć do pracy dużo cięższej niż zawżdy, przestać mailować pod złe adresy i refleksyjnie spędzać czas, czytając biografię Kafki. Szkoda, że do najważniejszego egzaminu zostały mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

avalon

no, po bólu. Referat przeczytanym a dyskusja odbytą jest. nie jestem z siebie superzadowolona, głównie dlatego, że nie przygotowałam się tak jak powinnam, ale mimo wszystko pierwsza konferencja za mną. A stos książek które wypada mi znać rośnie z dnia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

no one said it would be easy

zostało jakieś pięć godzin. Nerwów brak, chociaż wczoraj jeszcze panikowałam. Przydałoby się przeczytać wszystko jeszcze z dwa razy po cichu i raz głośno. Ale chyba nie dam rady. Na dworze plus trzydzieści, a ja wybrałam czarną koszulę. Już widzę, jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

uśmiechem, słowem, gestem…

dopóki jestem, oszukuj mnie.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

If I could escape…

Jestem na fali. Sinusoidzie w zasadzie – jednego dnia, tak jak wczoraj nie ma granic moja energia, nie ma dla mnie granic świat. A dziś? Lepiej, żeby nie było takich dziś jak dziś i przedwczoraj, i pewnie pojutrze… Zarozumiała jestem, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

I get nervous when he comes around…

piszę. I wstydzę się każdego niemal zdania, a najbardziej chyba tych, które mogą i mają konotacje seksualne. Trochę trudno ich uniknąć w temacie takim jak mój, ale sama tego chciałam. Śmieszą mnie moje reakcje – każde takie zdanie, o ile … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy