trawa bardziej zielona…

 

…tu, gdzie jestem teraz. We Wrocławiu.

Uroczy weekend pomalutku dobiega konca, i chociaz wczorajsza pogoda poostawia wiele do zyczenia a prusaki sa wieksze niz myslalam, to poza tym widok z 10 pietra na osiedlu Krzyki jest conajmniej zachecajacy.
Tutaj, gdze teraz jestem,we Wroclawiu wszystko zdaje sie miec cechy startu od zera. Takiego zera z jednym widelcem, talerzem i dwoma kubkami. Takiego zera rodem z Poddasza Dopiero Co Wzietego w Posiadanie. Zera, ktore mimo wszystko jest dla mnie nadal nieosiaglne, chociaz ciagle pozadane.
Poza wszystkimi innymi aspekatami pozostaje tutaj kwestia zabawy w dom – ze snidankiem, praniem i dbaniem o Tego Kogos. Podoba mi sie ta zabawa do tego stopnia, ze nawet nie zwracam uwagi na reakcje drugiej strony lub (mimo wszystko co gorsza) jej brak. Tak naprawde chodzi mi chyba o wyzycie sie i udowodnienie samej sobie, ze potrafie opanowac chaos nie tylko dookola siebie.

O, tak, panowanie nad chaosem nie tylko w skrapetkach to cos, co kasztanowe dziewczyny lubia najbardziej.

Tymczasem na niebie, do ktorego blizej z 10 pietra, swieci slonce a Ostrow Tumski wzywa. Szkoda tylko, ze tam juz nie trafie.

Przynajmniej nie dzis.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „trawa bardziej zielona…

  1. Mrufka300 pisze:

    Wrocław ma w sobie coś fascynującego. Zawsze chciałam tam mieszkać. Fajnie masz. Powodzenia w ujarzmianiu chaosu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>