Miesięczne archiwum: Grudzień 2013

burza i spokój, wszystko gdzieś w nas – czyli rok 2013 in review

Czasami sobie myślę, że żyję po to, by wyznaczać sobie arcyambitne cele na każdy rok, miesiąc, dzień lub okres w życiu, a potem, ze spuszczoną głową, podsumowywać epicfail’e, czyli dołować się następnymi niepowodzeniami. Ile to już razy zakładałam, planowałam, rozpisywałam … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, prywata, rozwój osobisty | Otagowano , , , , , , , | 2 komentarzy

pół roku z życia

Niby mojego, a jednak nie. Kilka dni temu nasz syn skończył pół roku. Sama nadal nie wierzę, że to już. Pamiętam, kiedy w okolicach sierpnia koleżanka opowiadała mi o wspólnym znajomym, którego spotkała z ośmiomiesięcznym synem – pomyślałam wtedy, że … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, prywata, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 11 komentarzy

w wirzu, czyli w wirze

Rzuciła się Kasz w gorączkę przedświątecznych przygotowań oraz realizacji założeń na grudzień na tyle, na ile miała czas i ochotę. Szło jej całkiem nieźle, całkiem całkiem jej szło, aż tu nagle Agaton dostał w nocy gorączki. Bezprzyczynowo pozornie. Najpierw dostał … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 1 komentarz

o tym, co dupę ściska…

…miało być, ale chyba jednak nie będzie. Bo jeszcze 24 godziny temu było mi przykro i żal – wielu rzeczy, kilku ludzi i w ogóle, ale teraz, kiedy przez ostatnie 10 minut siedziałam pod prysznicem i raczyłam się moim przepięknie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

motyla noga, czyli abrakatastrofa albo wielkie rzeki cukru!

Ha, w błędzie jest ten, kto pomyślał po przeczytaniu tytułu, że autorką tego wpisu jest szanowna Bri(n)gitta – otóż nie, blog jest mój i ja jestem odpowiedzialna za każde słowo tutaj – a jeśli cytuję, to się do tego przyznaję. … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, cytaty, kącik (auto)terapii, życie codzienne | Otagowano , , , , , , | 3 komentarzy

nie chce mi się

Weekend minął, tak mną targnął, tak mnie zmęczył, że dojść do siebie nie mogę i ciąglę myślę, że dziś środa. Niby posprzątałam, niby ogarnęłam, ale tyle mnie to wysiłku kosztowało… no normalnie mi się nie chce. A tu święta za … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

oszko prafe, oszko lefe…

Jezusie, niech się to już skończy… Naprawdę mam dość robienia na drutach! Moja natura hiperambitnego rybo-wodnika daje mi w kość, a ja po raz setny obiecuję sobie, że już nigdy nikomu nie obiecam czegoś, czego nie umiem lub nie chce … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

schizy

Oj mam schizy, ciągle i cały czas. Najczęściej w chwili obecnej dotyczą one wyobrażonych (i wyolbrzymionych, co tu kryć) krzywd, których doznać może moje dziecię pod moją opieką. Mówiąc wprost – panicznie boję się, że potknę się i spadnę ze … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, ogólne, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 7 komentarzy