Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

im mądrzej, tym głupiej

W domu zimna pizda. Na dworze pizda zimniejsza. A ja siedzę i w głowie mam Gombrowicza. Już od tygodnia prawie, siedzi i wyjść nie może… …zaczęło się od tego, że rok temu zaczęłam czytać Dziennik. Jakoś właśnie rok temu. Po … Czytaj dalej

Opublikowano akurat czytane, cytaty | Otagowano , , | 5 komentarzy

zdenerwowałam się

A w zasadzie kardynał Dziwisz mnie zdenerwował. Oglądam Ci ja sobie Teleexpressa, jak co rano, do śniadania, a tu podają, że wydano prywatne zapiski JPII o które prosił, żeby je spalić po śmierci. Beatyfikowany prosił, prawie święty prosił, ale nie! … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , , | 9 komentarzy

O rzeczach dobrych

…bo złe są niewarte pamięci. Zainspirowałam się okrutnie na blogu koleżanki Agnieszki jej Tygodniowym Rozkładem Lotów. Taka walka z Chaosem, to mi się podoba i w to mi graj! I do tego jeszcze żywy człowiek się w to bawi i … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 4 komentarzy

bring me down – can’t nothing!

Zakupy zrobione. Na ostatnim fitnessie śmiałam się z ludzi, którzy na początku stycznia rozstawiali namioty pod Lidlem by zdobyć spodenki/koszulki/buty i całą resztę (śmiałam się trochę przez łzy, bo mi się nie udało:P), a po wczorajszych zakupach sama dumnie od … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, ogólne, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 18 komentarzy

pięknie jest, nieskromnie bardzo jest!

Babcia ma 86 lat, a takiego stycznia nie pamięta. Żeby śniegu nie było, to jeszcze, ale mrozu? Ni chu chu? Marzec, jak Boga kocham, wczorajsza pogoda u nas była czysto marcowa. Poważnie, chyba w tym roku nie kupię kurtki – … Czytaj dalej

Opublikowano rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , | 1 komentarz

don’t stop thinking about tomorrow!

Bo yesterdays gone, yesterdays gone… Ten tego. W entym odcinku re-socjalizacji dla ubogich pora na samodzielne wyjście z domu na ten przykład do fryzjera. Co też zrobiłam wczoraj. Po raz pierwszy od porodu byłam sama poza domem coś około trzech … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , | 2 komentarzy

czy gfiazdki

Śniło mi się, że biegałam. Że biegałam zimą. Że biegałam bardzo śnieżną zimą gdzieś w okolicach roku 1920. I wiecie, co najbardziej pamiętam z tego snu? Tony ubrań (średnio sportowych), które na siebie przed biegiem nakładałam. Męskie spodnie, jakieś megaciężkie … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , | 6 komentarzy

a complain

Wczoraj okazało się kilka rzeczy. Po pierwsze okazało się, że nie mogę na bloga wrzucić wklejki z Lubimyczytać – a przynajmniej ja nie znalazłam takiej opcji/widżetu. Po drugie okazało się, że w swej szczodrości oszczędzono nam, zwykłym śmiertelnikom będącym jednocześnie … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, ogólne, życie codzienne | Otagowano , , | 6 komentarzy

styczeń

 Albo kwiecień, do końca pewna nie jestem, kiedy patrzę za okno. Wychodzi na to, że moje piękne kozaki przeżyją 3 sezon, a nowa kurtka, której i tak nie potrafię znaleźć, bo nic mi się nie podoba, jest mi zwyczajnie niepotrzebna. … Czytaj dalej

Opublikowano rozwój osobisty | Otagowano , , | 3 komentarzy