25,936,02

Taaa. Stało się, kwota została określona. Postanowiłam ją sobie zapisać, żeby na zawsze zapamiętać. Jest to bowiem kwota, jedna z tych pierwszych w drodze do Samodzielności, powiedzmy. A może bardziej Samorządności? Wczoraj się trochę podłamałam, ale dziś sobie myślę, że jest dobrze, głównie dlatego, że jesteśmy na to gotowi. Czy jesteśmy również gotowi na to, co kryje się za drzwiami z tą liczbą, tego jeszcze nie wiem. Ale pozytywne nastawienie mnie nie opuszcza, nie powinno opuszczać również i Was! :)

Zmieniam temat – czy ja w ostatniej notce mówiłam coś o 3 zębach syna mego? Otóż zapomnijcie, dziś jest ich już… 5! Czyste szaleństwo! Kupy, jedna za drugą, śmierdzą/smrodzą prawie wylewają się z pieluchy (kontystencja dobrego chilli :P), ślinotok powoduje, że materiał genetyczny Agatona można znaleźć WSZĘDZIE, a nocny maruder to drugie imię mojego dziecia. Co zrobię, nic nie zrobię, przeczekam i będzie ok! Na szczęście dziś już ładna pogoda, więc spacer w planach jak najbardziej! A o tym, że pełzamy wspominałam? Póki co sprawniej do tyłu niż w przód, ale jednak? A że jogę uprawia mój syn malusi, wyprawiając ze swoim ciałem coraz to dziwniejsze akrobacje? A o tym, że kontrola u neurologa „wykazała”, że konieczne jeszcze dwa miesiące rehabilitacji? No widzicie, ile się dzieje, kiedy ja to mam pisać, ostatecznie kogo poza mną to obchodzi? ;)

Wczoraj biegałam i padało. Było super, a ptaki tak śpiewały, że słyszałam je przez słuchawki i w pewnym momencie zrezygnowałam z muzyki – ostatecznie nie po to wychodzę z domu, żeby się zagłuszać jakimś umcaumca, powietrze, ptaki, droga – to jest to! Zaczynam zauważać jakieś małe efekty mojej pracy nad sobą – biegam swobodnie coraz dłuższe odcinki, szybciej wyrównuję oddech i w ogóle, coraz lepiej się czuję w trakcie i po! Ba, nawet myślę nad zmianą telefonu, żeby lepiej rejestrować trasy i postępy! Ach!

Tak, marzec to ewidentnie miesiąc chwalenia się. Jakoś nie chce mi się narzekać, wiosenne przesilenie to mit, a energii i zapału do pracy mam tyle, że fiufiu! Wszystko, aż do zasrania, idzie po mojej myśli! Pięknie jest! Nieskromnie bardzo jest!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Agatonowo, ogólne, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „25,936,02

  1. ~nataj pisze:

    Dotarlam. Ide czytac.

    • Kasz pisze:

      To widzę nockę zarwałaś, co? ;) Cieszę się, że byłaś, zapraszam znowu :) DOpóki nie miałam z kim gadać, miałam bloga, teraz mam z kim gadać, ale blog pozostał ;)

  2. ~@BabaYaga pisze:

    Jaki Ty masz powerowy Marzec !
    Tylko przyklasnac i powiedziec, tak trzymaj Kobietko :)

    Nawet nie wiem jak ja czytac, te kwote, czy to sa miliony, czy tysiace z przecinkiem :)

    • Kasz pisze:

      Oczywiście, że miliony i to te w tottka wygrane :P
      Niestety, aż tysiące, i nie moje, a z tych, które muszę „podarować”. Life.

      Co do powerowego marca, zaczynam wierzyć w voo-doo chyba – tylko się pochwaliłam, zaraz mnie na ziemię sprowadzono i jak nic, dolina od wczoraj…

  3. ~brigitta pisze:

    Heloł!!!Ja też wczoraj biegałam w deszczu,było czadowo!!!

    Rozumiem,że nic więcej nie napiszesz o magicznej kwocie?

    Myślałam,że dzieciom na piersi kupy tak bardzo nie śmierdzą,tak więc mnie pocieszyłaś,teraz wszystkie znamy ten zapach i ból:). Pogratulować ząbków i postępów biegowych.

    A NIE MÓWIŁAM?!?!?!? (odnośnie biegania,że będzie coraz lepiej?)

    • Kasz pisze:

      Bo nie śmierdziały, póki zęby iść nie zaczęły, przysięgam, tego smrodu nic nie przebija!
      Mówiłaś, a ja wierzyłam w każde słowo i tak też się stało – można na Tobie polegać :)) To co mi jeszcze powiesz? ?:P

Odpowiedz na „KaszAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>