Archiwum kategorii: kącik (auto)terapii

mój blog – moje ego

Kilka dni mnie nie było, ale o tym może innym razem. Jak nie pisałam tutaj, to czytałam gdzie indziej. Wiecie, blogi roku były, a mnie co roku bardzo kręci, żeby poznać jakoś pisaninę tych, co wygrali, żeby sobie pomyśleć, czy … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, prywata, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , | 4 komentarzy

re-socjalizacji część enta – The Other Mother

Zawsze mnie to zastanawiało, w ciąży nawet  dziwiło, ten specyficzny dialog, który toczyć się może tylko i wyłącznie między dwiema kobietami w podobnej sytuacji, w podobnym momencie życiowym – mianowicie w początkach macierzyństwa stosowanego. Dzisiaj stałam się na moment podmiotem … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, prywata, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , | 8 komentarzy

chce mi się spać…

…ale bardziej niż spać, chce mi się napisać notkę o tym, co mnie wkurza. W chwili obecnej są to następujące rzeczy/zjawiska (wkurzają mnie też osoby, ale opiszę tylko zjawiska z tymi osobami związane, bo musiałyby kurwy polecieć, a nie chcę): … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 13 komentarzy

sny

Śnią mi się ostatnio żywi ludzie – w odróżnieniu od tego, co saw dead people. Normalnie, ludzie, których znam/znałam i o których akurat na pewno wiem, że jeszcze żyją. Ale śnią mi się tak jakoś dziwnie. Ostrzegawczo. Nie umiem tego do … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 11 komentarzy

styczeń w podsumowaniu, luty w planach

Ach, jaki piękny był styczeń! Widziany trzeźwo i bez cukrowej ociężałości! Z dzieciem i mężem u boku, z fitnessem i Ewą w zanadrzu. I w butach do biegania! W zdrowiu, szczęściu, pomyślności – z nauką niemieckiego, siemieniem lnianym, fryzjerem i … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, rozwój osobisty | Otagowano , , , , , , | 9 komentarzy

zdenerwowałam się

A w zasadzie kardynał Dziwisz mnie zdenerwował. Oglądam Ci ja sobie Teleexpressa, jak co rano, do śniadania, a tu podają, że wydano prywatne zapiski JPII o które prosił, żeby je spalić po śmierci. Beatyfikowany prosił, prawie święty prosił, ale nie! … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , , | 9 komentarzy

O rzeczach dobrych

…bo złe są niewarte pamięci. Zainspirowałam się okrutnie na blogu koleżanki Agnieszki jej Tygodniowym Rozkładem Lotów. Taka walka z Chaosem, to mi się podoba i w to mi graj! I do tego jeszcze żywy człowiek się w to bawi i … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 4 komentarzy

bring me down – can’t nothing!

Zakupy zrobione. Na ostatnim fitnessie śmiałam się z ludzi, którzy na początku stycznia rozstawiali namioty pod Lidlem by zdobyć spodenki/koszulki/buty i całą resztę (śmiałam się trochę przez łzy, bo mi się nie udało:P), a po wczorajszych zakupach sama dumnie od … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, ogólne, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 18 komentarzy

don’t stop thinking about tomorrow!

Bo yesterdays gone, yesterdays gone… Ten tego. W entym odcinku re-socjalizacji dla ubogich pora na samodzielne wyjście z domu na ten przykład do fryzjera. Co też zrobiłam wczoraj. Po raz pierwszy od porodu byłam sama poza domem coś około trzech … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , | 2 komentarzy

czy gfiazdki

Śniło mi się, że biegałam. Że biegałam zimą. Że biegałam bardzo śnieżną zimą gdzieś w okolicach roku 1920. I wiecie, co najbardziej pamiętam z tego snu? Tony ubrań (średnio sportowych), które na siebie przed biegiem nakładałam. Męskie spodnie, jakieś megaciężkie … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , | 6 komentarzy