Archiwum kategorii: rozwój osobisty

mój blog – moje ego

Kilka dni mnie nie było, ale o tym może innym razem. Jak nie pisałam tutaj, to czytałam gdzie indziej. Wiecie, blogi roku były, a mnie co roku bardzo kręci, żeby poznać jakoś pisaninę tych, co wygrali, żeby sobie pomyśleć, czy … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, prywata, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , | 4 komentarzy

25,936,02

Taaa. Stało się, kwota została określona. Postanowiłam ją sobie zapisać, żeby na zawsze zapamiętać. Jest to bowiem kwota, jedna z tych pierwszych w drodze do Samodzielności, powiedzmy. A może bardziej Samorządności? Wczoraj się trochę podłamałam, ale dziś sobie myślę, że … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, ogólne, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , | 6 komentarzy

marzec zęby szczerzy, a dieta się szerzy

Że sparafrazuję klasyka. No nie było czasu na net, nie było. Czas niespędzony tutaj spożytkowałam w inny, w moim przekonaniu produktywny, sposób. A mianowicie – zeszłotygodniowy plan tygodnia, gdyby nie niespodziewane nadgodziny Męża, zostałby wykonany w 130%. A tak, niestety, … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, prywata, rozwój osobisty | Otagowano , , , | 5 komentarzy

jak to marcem pomidorki zawładnąć chciały

Określenie pomidorków zapożyczone od Agniechy, bardzo mi się spodobało, więc je sobie przyswoiłam. Marzec to trudny czas, bo motywacja, silna wraz z  początkiem nowego roku, zdążyła ostygnąć, a u niektórych nawet wygasnąć do cna. Wiem co mówie, przerabiałam to co … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, prywata, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , , , , , , | 5 komentarzy

lutowe „samapy”

Ale najpierw – fanfary! Mamy pierwszego zęba, proszę Państwa! Jest to górna prawa jedynka, a jej szczęśliwy posiadacz, mały Agaton, czekał na nią razem z rodzicami od jakichś 3 miesięcy. I doczekał się. Ja tylko teraz drżę o to, żeby … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 3 komentarzy

złe bieganie

Technicznie złe. Takie bieganie to nie jest frajda dla kolan… Przekonałam się o tym po sobotniej przebieżce – zero, słownie zero zakwasów, za to stawy kolanowe do wymiany. Wczoraj nie byłam nawet w stanie podnieść się z sofy bez podparcia … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , , , | 16 komentarzy

so I ran

Okoliczności nie sprzyjały mi od samego rana. Wszystko szło źle, nic nie było tak, jak chciałam, a do tego Agaton znowu wpadł w tryb „ząbkuję, kurwa!”. Dość powiedzieć, że około trzydziestu razy w ciągu dnia powiedziałam sobie, że nic z … Czytaj dalej

Opublikowano rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , | 4 komentarzy

sny

Śnią mi się ostatnio żywi ludzie – w odróżnieniu od tego, co saw dead people. Normalnie, ludzie, których znam/znałam i o których akurat na pewno wiem, że jeszcze żyją. Ale śnią mi się tak jakoś dziwnie. Ostrzegawczo. Nie umiem tego do … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 11 komentarzy

styczeń w podsumowaniu, luty w planach

Ach, jaki piękny był styczeń! Widziany trzeźwo i bez cukrowej ociężałości! Z dzieciem i mężem u boku, z fitnessem i Ewą w zanadrzu. I w butach do biegania! W zdrowiu, szczęściu, pomyślności – z nauką niemieckiego, siemieniem lnianym, fryzjerem i … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, rozwój osobisty | Otagowano , , , , , , | 9 komentarzy

zdenerwowałam się

A w zasadzie kardynał Dziwisz mnie zdenerwował. Oglądam Ci ja sobie Teleexpressa, jak co rano, do śniadania, a tu podają, że wydano prywatne zapiski JPII o które prosił, żeby je spalić po śmierci. Beatyfikowany prosił, prawie święty prosił, ale nie! … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , , | 9 komentarzy