Archiwum kategorii: rozwój osobisty

O rzeczach dobrych

…bo złe są niewarte pamięci. Zainspirowałam się okrutnie na blogu koleżanki Agnieszki jej Tygodniowym Rozkładem Lotów. Taka walka z Chaosem, to mi się podoba i w to mi graj! I do tego jeszcze żywy człowiek się w to bawi i … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 4 komentarzy

bring me down – can’t nothing!

Zakupy zrobione. Na ostatnim fitnessie śmiałam się z ludzi, którzy na początku stycznia rozstawiali namioty pod Lidlem by zdobyć spodenki/koszulki/buty i całą resztę (śmiałam się trochę przez łzy, bo mi się nie udało:P), a po wczorajszych zakupach sama dumnie od … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, ogólne, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , | 18 komentarzy

pięknie jest, nieskromnie bardzo jest!

Babcia ma 86 lat, a takiego stycznia nie pamięta. Żeby śniegu nie było, to jeszcze, ale mrozu? Ni chu chu? Marzec, jak Boga kocham, wczorajsza pogoda u nas była czysto marcowa. Poważnie, chyba w tym roku nie kupię kurtki – … Czytaj dalej

Opublikowano rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , | 1 komentarz

don’t stop thinking about tomorrow!

Bo yesterdays gone, yesterdays gone… Ten tego. W entym odcinku re-socjalizacji dla ubogich pora na samodzielne wyjście z domu na ten przykład do fryzjera. Co też zrobiłam wczoraj. Po raz pierwszy od porodu byłam sama poza domem coś około trzech … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , | 2 komentarzy

czy gfiazdki

Śniło mi się, że biegałam. Że biegałam zimą. Że biegałam bardzo śnieżną zimą gdzieś w okolicach roku 1920. I wiecie, co najbardziej pamiętam z tego snu? Tony ubrań (średnio sportowych), które na siebie przed biegiem nakładałam. Męskie spodnie, jakieś megaciężkie … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , | 6 komentarzy

styczeń

 Albo kwiecień, do końca pewna nie jestem, kiedy patrzę za okno. Wychodzi na to, że moje piękne kozaki przeżyją 3 sezon, a nowa kurtka, której i tak nie potrafię znaleźć, bo nic mi się nie podoba, jest mi zwyczajnie niepotrzebna. … Czytaj dalej

Opublikowano rozwój osobisty | Otagowano , , | 3 komentarzy

burza i spokój, wszystko gdzieś w nas – czyli rok 2013 in review

Czasami sobie myślę, że żyję po to, by wyznaczać sobie arcyambitne cele na każdy rok, miesiąc, dzień lub okres w życiu, a potem, ze spuszczoną głową, podsumowywać epicfail’e, czyli dołować się następnymi niepowodzeniami. Ile to już razy zakładałam, planowałam, rozpisywałam … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, kącik (auto)terapii, prywata, rozwój osobisty | Otagowano , , , , , , , | 2 komentarzy

w poszukiwaniu dywanika łazienkowego

Pod tym właśnie pozorem zaszyłam się z laptopem w pokoju gościnnym, ale w duszy mam słowa, za dużo słów, żeby przeglądać oferty na allegro. Dywanika poszukam jutro. Jutro również dokończę ten prze…piękny czerwony szalik, że o rękawiczkach na 60 cm … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, cytaty, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | 5 komentarzy

historia czerwonego szalika, czyli rzecz o (niewątpliwie chorej) ambicji

Pamiętacie wpis o rzeczach pięknych do zrobienia? O projektach do zrealizowania? Ten w którym od firanek przez kocyk przeszłam do szalika, robionego dla Agatona na drutach? Otóż ten ostatni nadal posiada status „robiony”, chociaż prościejszego splotu wybrać nie mogłam. Tak … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, życie codzienne | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj

bri(n)gitta

No chwilę mnie nie było, dobrze o tym wiem. Co zrobię, nic nie zrobię, małe dziecko mam to i czasami czasu szkoda. Bo nie powiem, że czasu nie mam, o, to jest tylko kwestia (dobrej) organizacji tegoż. Szkoda mi tylko, … Czytaj dalej

Opublikowano kącik (auto)terapii, rozwój osobisty | Otagowano , , , | 5 komentarzy