Archiwum kategorii: uroki macierzyństwa

czy gfiazdki

Śniło mi się, że biegałam. Że biegałam zimą. Że biegałam bardzo śnieżną zimą gdzieś w okolicach roku 1920. I wiecie, co najbardziej pamiętam z tego snu? Tony ubrań (średnio sportowych), które na siebie przed biegiem nakładałam. Męskie spodnie, jakieś megaciężkie … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | Otagowano , | 6 komentarzy

pół roku z życia

Niby mojego, a jednak nie. Kilka dni temu nasz syn skończył pół roku. Sama nadal nie wierzę, że to już. Pamiętam, kiedy w okolicach sierpnia koleżanka opowiadała mi o wspólnym znajomym, którego spotkała z ośmiomiesięcznym synem – pomyślałam wtedy, że … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, prywata, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 11 komentarzy

w wirzu, czyli w wirze

Rzuciła się Kasz w gorączkę przedświątecznych przygotowań oraz realizacji założeń na grudzień na tyle, na ile miała czas i ochotę. Szło jej całkiem nieźle, całkiem całkiem jej szło, aż tu nagle Agaton dostał w nocy gorączki. Bezprzyczynowo pozornie. Najpierw dostał … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 1 komentarz

oszko prafe, oszko lefe…

Jezusie, niech się to już skończy… Naprawdę mam dość robienia na drutach! Moja natura hiperambitnego rybo-wodnika daje mi w kość, a ja po raz setny obiecuję sobie, że już nigdy nikomu nie obiecam czegoś, czego nie umiem lub nie chce … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, Bez kategorii, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

schizy

Oj mam schizy, ciągle i cały czas. Najczęściej w chwili obecnej dotyczą one wyobrażonych (i wyolbrzymionych, co tu kryć) krzywd, których doznać może moje dziecię pod moją opieką. Mówiąc wprost – panicznie boję się, że potknę się i spadnę ze … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, ogólne, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 7 komentarzy

w poszukiwaniu dywanika łazienkowego

Pod tym właśnie pozorem zaszyłam się z laptopem w pokoju gościnnym, ale w duszy mam słowa, za dużo słów, żeby przeglądać oferty na allegro. Dywanika poszukam jutro. Jutro również dokończę ten prze…piękny czerwony szalik, że o rękawiczkach na 60 cm … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, cytaty, kącik (auto)terapii, rozwój osobisty, uroki macierzyństwa | 5 komentarzy

R U mine tomorrow, or just mine tonight?

Ach, te nocki nieprzespane! I pomyśleć, że w ciąży mogłam przespać 12 godzin z rzędu i nie było problemu, a jeszcze ludzie mówili: śpij, na zapas się wyśpij – a ja myślałam, co Wy, przecież moje dziecie noc będzie przesypiać … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, film, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , , | Skomentuj

z kategorii „zdziwko”

Śniło mi się dzisiaj, że byłam u swojego ginekologa i próbowałam mu wytłumaczyć, co to znaczy, że „mam zonka”. Facet jest wiekowy, taki lekarz w starym stylu, ale naprawdę sobie go chwalę i ja, taka pedantka językowa idę do niego … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, ogólne, prywata, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | Skomentuj

re-socjalizacja część piąta – podróż komunikacją miejską

Do opisanej niżej podróży doszło już spory kawałek czasu temu, bo aż w sierpniu, ale tak sobie pomyślałam, żeby temat re-socjalizacji kontynuować i opisywać te małe, bądź co bądź, sukcesy. Od razu muszę się przyznać, że gdyby nie piląca potrzeba, … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, uroki macierzyństwa, życie codzienne | Otagowano , , , | 1 komentarz

one of these days

…kiedy nie chce się nic. Szczęściem, ten akurat nastąpił po dniu, w którym zrobiłam tak wiele, że aż sama w to nie wierzę. Wczoraj bowiem udało mi się: umyć 6 okien, oporządzić jesiennie wszystkie kwiatki doniczkowe, ogarnąć łazienkę po huraganie … Czytaj dalej

Opublikowano Agatonowo, kącik (auto)terapii, prywata, uroki macierzyństwa, życie codzienne | 1 komentarz